poniedziałek, 09 listopada 2009 00:00 Zmieniony: sobota, 14 listopada 2009 10:32
Jak ja się szybko starzeję.. Ledwo załapałem oddech po dwudziestu dwóch latach, a już-tuż za rogiem dopada mnie kolejny. Yghh.. "ja wiedziałem że tak będzie!"
Pobawmy się w numerologię.
1 - Jak jeden fundament...
2 - ...mojego drugiego życia..
3 - ..opartego na trzech filarach duszy.
Albowiem prawdą jest iż tej skały nigdy nic nie skruszy.
Ta trójka to zawsze była moja ulubiona.. teraz wiem dlaczego.
Już myślę co zniszczyć, a co wybudować w tym roku. Jako że nie lubię dywagacji i zbędnych słów.
Zabieram się więc o brzasku do wrzasku i czynu.
Mamy godzinę 6.33 rano 10 listopada roku dwatysiącedziewiątego.
Schyłek dni i zapowiedź końca. Ludzkość rozedrze krzykiem niebo tonąc w żarze palącego słońca.
Kartka urodzinowa od Witka . Miuut!
Jeden, dwa, trzy...
...rozpoczęto odliczanie ostatnich dni.
piątek, 02 października 2009 01:59 Zmieniony: czwartek, 12 listopada 2009 05:17
Skromne kanapki stały się jak widzę kultowym elementem opisowym. I słusznie!Wpisały się we mnie trwale od kiedy to pierwszy raz o nich wyczytałem.
Poruszony bywam przy śniadaniu na każde ich wspomnienie,
za przywilej sobie poczytując to proste pożywienie.
Nie-ba-ga-tel-ną strawę.. owoc pokory.
wtorek, 19 maja 2009 22:18 Zmieniony: czwartek, 21 maja 2009 14:40
Bez komentarza. Cisza i tak mówi zbyt wiele.
środa, 09 kwietnia 2008 14:30 Zmieniony: niedziela, 13 kwietnia 2008 05:42
{slide= Zobacz koniecznie - WYJAŚNIENIA}Zanim rozpęta się wrzawa i oburzenie ludzi ..ehmm, religijnych. To powiem co sprawiło że zdecydowałem ten film umieścić.
Primo - film jest wolny od teologicznych błędów. I postawa Jezusa jest w 100% biblijna (pomijając lekką groteskę) ;]
Secundo - jak w nagłówku. Ja w Arnoldzie widzę postawę jaką przyjmował Szymon Piotr który musiał usłyszeć od Pana miażdżące "odejdź ode mnie szatanie" za to właśnie że nie chciał dopuścić odejścia (śmierci) Pana.
Bo czy to nie do Piotra Jezus powiedział "schowaj swój miecz do pochwy..." właśnie wtedy kiedy odciął ucho jednemu z napastników (chcących pojmać Chrystusa).
Czy Jezus nie okazywał podobnego sfrustrowania mówiąc: "Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was znosić?"
Poza tym Arnold z pewnością dorównuje brakiem zdolności rozumienia Bożego prawa niejednemu z uczniów. Posiada także niebywałą gorliwość jaką Piotr się odznaczał. I wygrywa w tylko jednym kluczowym miejscu. On się nie zaparł!
Cała historia zakończyła się absolutnym happy endem! Toż to istne nawrócenie. Jego posłuszeństwo (przez zrozumienie), wyrażone w zastosowaniu się do słów padających na golgocie: "Nie płaczcie nade mną..." kiedy to Arni wypowiada znamienne słowa i obejmuje płaczącą. Oznaczają PRZYJĘCIE nadziei przyszłej chwały zbawiciela.
Naucz się posłuszeństwa od Terminatora! Taki opis trafił do mojej głowy kiedy miałem opisać tą historię.
A teraz.. co wy myślicie?{/slide}
poniedziałek, 10 marca 2008 02:07 Zmieniony: czwartek, 05 listopada 2009 07:16
Oto jest opowieść o tej która skradła moje serce.Ona zapiera mi dech. Zamyka usta.
Nie widziałem, ani nie słyszałem nigdy o czymś co mogło by się jej równać. Wobec niej moja wyobraźnia jest tak płytka... marna.
Jej uroda przewyższa moje pojęcie.. Tak więc nigdy jej nie pojmę.
Niepoznana, a jednak, ona wciąż jest przy mnie. To niewypowiedziane, jej wierność, troska, delikatność. Przy niej i tylko w niej mogę odnaleźć ukojenie.
piątek, 25 stycznia 2008 01:39 Zmieniony: sobota, 14 listopada 2009 10:31
Wzrok wbity w ziemię, lub niepewnie szukający punktu zaczepienia. Jak to smakuje i co powoduje.. Najprostsze poczucie. Wbrew "życiu w obfitości"? Moje obolałe kości. Samotność powodowana brakiem bliskości. Powracający jak bumerang mój wspaniałomyślny duch odrzucenia. Im mocniej go wyrzucić tym z większą siłą powraca. Uderza powodując coraz to większe zniszczenia. Grzebiąc swoje urojenia i otwierając mocniej zranienia (..w celu uzdrowienia) . I chyba tak miało być, bo to przecież nie wilki ale własne owce najbardziej dają się we znaki.
sobota, 19 stycznia 2008 22:10 Zmieniony: wtorek, 04 marca 2008 10:04
{chmurka}7:32 - I przywiedli do niego głuchoniemego, i prosili go, aby położył nań rękę.7:33 - A wziąwszy go na bok od ludu, osobno, włożył palce swoje w uszy jego, splunął i dotknął się jego języka,
7:34 - I spojrzał w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effata, to znaczy: Otwórz się!
7:35 - I otworzyły się uszy jego, i zaraz rozwiązały się więzy języka jego, i mówił poprawnie.{autor}
wtorek, 15 stycznia 2008 12:38 Zmieniony: sobota, 14 listopada 2009 09:19
Coś czego szukać musiałem dlugo ..aż znalazłem! Co tu gadać napewno sie spodoba.Masywny bas, przestrzeń oraz wspaniała gra dźwięków i odgłosów przenisie Cię w nieznany świat. STOMP to ludzie, którzy potrafią grać dosłownie na wszystkim. Wyobrażasz sobie muzykę tworzoną poprzez odbijanie piłek do koszykówki o różne przedmioty. Nie? W takim razie koniecznie musisz to zobaczyć, a przede wszystkim usłyszeć.
piątek, 09 listopada 2007 01:00 Zmieniony: sobota, 14 listopada 2009 09:08
21 rok mojej egzystencyYyYji za mną...
Wpadam rano do pracy włączam maszynę obliczeniową (zwaną komputerem), następnie Padu-Gadu (Głupie-Gadu Inc)
...i tu u dzionka progu, witają mnie - życzenia właśnie! [Aż mi sie przypomniało że mam urodziny]
Były tak miłe że zdecydowałem że wrzucę je tutaj i się odwdzięczę.
Szczególną moją uwagę zwrócił fakt iż te najdłuższe są wolne od błędów ortograficznych/stylistycznych! Oznacza to że albo zostały skopiowane z jakiegoś szablonu (ugh).. ALBO były pisane z uwagą, zangażowaniem i troską. A to baaaardzo miłe :)
Jeśli chcecie się pocieszyć ze mną.. zapraszam Oczywiście nikt mnie nie powstrzyma od komentarzy
A na koniec w ramach podzięki.. NIEPODZIEWAJKA!
wtorek, 30 października 2007 19:09 Zmieniony: sobota, 05 grudnia 2009 10:35
Cześć..
Nie wiem jak - jak zwykle...
Dziś mam ułatwione zadanie.. bo ktoś zaczął za mnie.. „Niech przemówią sny”. Dziwne hasło.

