poniedziałek, 09 listopada 2009 00:00 Zmieniony: sobota, 14 listopada 2009 10:32
Jak ja się szybko starzeję.. Ledwo załapałem oddech po dwudziestu dwóch latach, a już-tuż za rogiem dopada mnie kolejny. Yghh.. "ja wiedziałem że tak będzie!"
Pobawmy się w numerologię.
1 - Jak jeden fundament...
2 - ...mojego drugiego życia..
3 - ..opartego na trzech filarach duszy.
Albowiem prawdą jest iż tej skały nigdy nic nie skruszy.
Ta trójka to zawsze była moja ulubiona.. teraz wiem dlaczego.
Już myślę co zniszczyć, a co wybudować w tym roku. Jako że nie lubię dywagacji i zbędnych słów.
Zabieram się więc o brzasku do wrzasku i czynu.
Mamy godzinę 6.33 rano 10 listopada roku dwatysiącedziewiątego.
Schyłek dni i zapowiedź końca. Ludzkość rozedrze krzykiem niebo tonąc w żarze palącego słońca.
Kartka urodzinowa od Witka . Miuut!
Jeden, dwa, trzy...
...rozpoczęto odliczanie ostatnich dni.