wtorek, 20 stycznia 2009 23:07 Zmieniony: środa, 21 stycznia 2009 02:43
Ktoś ostatnio narzekał na brak muzyki elektronicznej w kręgach k_rześcijańskich. Tymczasem ludzie nawet nie są świadomi co leci im w tle, kiedy śmigają sobie za kierownicą wirtualnych maszyn wciśniętych w produkcję gry Need for Speed Underground. Paradoksalnie, podczas wirtualnego boju - podczas budowania własnej reputacji, na kolejnych etapach rozgrywki. W pogoni (dosłownie jak i w przenośni) za sukcesem. Tj. respektem, pieniędzmi, kobietami... etc. Słysząc podczas wyścigów podbudowujące własne ego "Who is like You?" zapętlone i powtarzane do znudzenia...
sobota, 20 września 2008 00:36 Zmieniony: sobota, 20 września 2008 00:44
sobota, 03 maja 2008 11:56 Zmieniony: środa, 28 maja 2008 05:04
...sobota, 19 kwietnia 2008 01:39 Zmieniony: czwartek, 12 listopada 2009 05:22
Co myślisz o śmierci? Czy myślisz o niej w ogóle? Jeśli tak, to co czujesz kiedy skłaniasz się ku niej? Strach, lęk? Czy może pewność siebie i spokój? Jak reagujesz na śmierć bliskich Ci osób? Jesteś gotów czy może raczej jesteś obojętny? Beztroski. Zastanawiałeś się co dalej? Czy raczej jesteś zbyt młody. Zbyt silny i zbyt zaganiany, by planować i wybiegać tak daleko w przyszłość? Niech ta pieśń będzie otuchą dla tych którzy boją się śmierci. Niechaj będzie przestrogą dla tych, którzy śmiercią się bawią.
niedziela, 13 kwietnia 2008 05:38 Zmieniony: czwartek, 05 listopada 2009 06:40
Próbowałeś już wszystkiego? Próbowałeś kiedyś zmienić siebie? Starałeś się ale nie wychodziło? Znasz może ideały, które umierały na Twoich rękach? Serce które z pełnego entuzjazmu stawało się coraz bardziej obojętne. Marzenia do których sam nie dorosłeś. Znasz to? Czy może wcale Ci nie zależało. Nigdy nie pragnąłeś czegoś więcej. Nie szukałeś. Brałeś co życie dało i bez zbędnych ideologii chciałeś jak najwięcej.. Tylko wciąż czegoś brak. Nie ważne, starałeś się czy nie, jest to Twoje odkupienie. Ofiara za życie - Twoje życie.
czwartek, 10 kwietnia 2008 15:54 Zmieniony: czwartek, 05 listopada 2009 06:40
Utwór który jest mi szczególnie bliski z dwóch powodów. Ze względu na szczególnie bliską mojemu sercu osobę i treść która przypomina o nadziei (a znam tylko jedną prawdziwą). Dla tych którzy zmagają się z przeszłością i brak im pewności co do przyszłości są słowa i dźwięki tej piosenki. Jak również jest to mój osobisty krzyk, kiedy wracam pamięcią do tej o której myślę. Prośba i wołanie. Tęsknota i wyczekiwanie nowego początku wbrew wszystkiemu moja nadzieja nie umiera. Ten utwór jest z szczególną dedykacją dla tej właśnie od której go dostałem.
wtorek, 08 kwietnia 2008 02:17 Zmieniony: czwartek, 12 listopada 2009 05:09
Scott... wychowany w dobrym chrześcijańskim domu który Biblię miał serwowaną do śniadania obiadu i kolacji... Do pewnego momentu wszystko było dobrze, Scott się rozwijał robił karierę i w pewym momencie "zdryfował"... No więc dostał czego chciał.. Miejsce w które zabrnął jako uwielbiany przez tłumy „rock star” (voc. Creed) wcale nie przyniosło mu hmm.. radości życia? Przyniosło słabość i rozpad.. Historia jest dość długa, ważny jest finał. Jak sam mówi: „W końcu dotarłem do miejsca gdzie spojrzałem na Boga i powiedziałem, „Możesz mnie mieć, możesz mieć wszystko co posiadam, jeśli tylko przyjmiesz mnie z powrotem”. Zapraszam na historię syna marnotrawnego XXI wieku.
wtorek, 05 lutego 2008 04:54 Zmieniony: wtorek, 05 lutego 2008 06:34
{chmurka}| Shabechi Yerushalaim et adonai Haleli elohaich tzion Shabechi Yerushalaim et adonai Haleli elohaich tzion Ki chizak berichei shearayich Ki chizak berichei shearayich Berach banayich bekirbech Berach banayich bekirbech Berach banayich bekirbech Haleli haleli elohayich tzion Haleli haleli elohayich tzion |
Jerusalem praise God Tzion praise God Jerusalem praise God Tzion praise God For He made your gates locks strong For He made your gates locks strong For blessed the sons that sit in your city For blessed the sons that sit in your city For blessed the sons that sit in your city Praise God Tzion Praise God Tzion |
wtorek, 22 stycznia 2008 09:26 Zmieniony: czwartek, 05 listopada 2009 07:20
Piesnka dla bardzo mi bliskich osób i niemniej ważnych tych którzy są dalej. Właśnie po to aby byli biliżej. Wbrew udręce samotności. Wbrew kompleksom, uczmy się podnosić wzrok pozostawiając za sobą świat pełen małostkowości. Pędu do do obłędu. Wbrew zazdrości podajmy sobie ręce w błogiej radości, doceniając wdzięk i już nie tylko zauważając te szare, ale jasne części naszych osobowości. Mam nadzieję że ten kawałek będzie jak troskliwe, delikatne dłonie.. i ciepłe słońce na skronie. Po to by odnajdując siebie wzajemnie w Bożej obecności i zostawiać za sobą szarość codzienności.
Zastanawiam się jak trudno dostrzec własną wartość jeśli się nie poznało tego jedynego który by ją odkrył. Jak często w oczach innych znajdujemy tylko gorycz lub obojetność. Ale jednak. Cokolwiek by nie było, to nie jesteśmy dziećmi przypadku.
Głos i tekst. Absolutnie wyjątkowe.
'oni czy ja'? A może wreszcie, po prostu.. my.
Warning: Division by zero in /home/randalne/public_html/randal/templates/yoo_waybeyond/html/com_content/category/blog.php on line 51
