niedziela, 20 lipca 2008 11:53 Zmieniony: niedziela, 20 lipca 2008 13:02
Pytanie, o to jaki jest Bóg?poniedziałek, 05 maja 2008 01:09 Zmieniony: czwartek, 01 stycznia 2009 12:10
Wspaniałe odkrycia! Ewoluujemy dzień po dniu i z dnia na dzień, a zaprzeczyć temu się nie da. Dorastamy do swojego końca. Wspaniale! "Rozejrzyj się! Niewiele się zmieniło." W każdym bądź razie niewiele na lepsze. Ludzkość w coraz to większym tępie dogania swój koniec. Zwyrodnienie i upokorzenie. Możemy patrzeć z tęsknotą i zazdrościć zwierzętom ich człowieczeństwa. "Tak było, jest i będzie." Jonathan Davis (voc. Korn) właśnie odkrywa swoją właściwą (pierwotną) naturę. Gratulujemy!sobota, 19 kwietnia 2008 01:39 Zmieniony: czwartek, 12 listopada 2009 05:22
Co myślisz o śmierci? Czy myślisz o niej w ogóle? Jeśli tak, to co czujesz kiedy skłaniasz się ku niej? Strach, lęk? Czy może pewność siebie i spokój? Jak reagujesz na śmierć bliskich Ci osób? Jesteś gotów czy może raczej jesteś obojętny? Beztroski. Zastanawiałeś się co dalej? Czy raczej jesteś zbyt młody. Zbyt silny i zbyt zaganiany, by planować i wybiegać tak daleko w przyszłość? Niech ta pieśń będzie otuchą dla tych którzy boją się śmierci. Niechaj będzie przestrogą dla tych, którzy śmiercią się bawią.
niedziela, 13 kwietnia 2008 05:38 Zmieniony: czwartek, 05 listopada 2009 06:40
Próbowałeś już wszystkiego? Próbowałeś kiedyś zmienić siebie? Starałeś się ale nie wychodziło? Znasz może ideały, które umierały na Twoich rękach? Serce które z pełnego entuzjazmu stawało się coraz bardziej obojętne. Marzenia do których sam nie dorosłeś. Znasz to? Czy może wcale Ci nie zależało. Nigdy nie pragnąłeś czegoś więcej. Nie szukałeś. Brałeś co życie dało i bez zbędnych ideologii chciałeś jak najwięcej.. Tylko wciąż czegoś brak. Nie ważne, starałeś się czy nie, jest to Twoje odkupienie. Ofiara za życie - Twoje życie.
piątek, 11 kwietnia 2008 00:11 Zmieniony: sobota, 14 listopada 2009 09:38
Ciemny dom utopiony w okultyzmie i magii. W domu którym to 8 letni chłopiec usłyszał najbardziej bolesne niesprawiedliwe i rozdzierające słowa: "Nie kocham Cię, nie chcę Cię więcej widzieć. Jesteś dzieckiem diabła". Słowa matki.. Godziny płaczu które przerodziły tej nocy niewinne dziecko w zimną bezduszną bestię. Pierwsza metamorfoza, zakończona krzykiem nienawiści który rozdarł noc o czwartej nad ranem. Bynajmniej, nowy dzień nie posiadał już swojego blasku.To prawdziwa i wstrząsająca historia przywódcy najpotężniejszego i najbrutalniejszego gangu Nowego Jorku lat 50-tych - gangu Mau Mau.
czwartek, 10 kwietnia 2008 15:54 Zmieniony: czwartek, 05 listopada 2009 06:40
Utwór który jest mi szczególnie bliski z dwóch powodów. Ze względu na szczególnie bliską mojemu sercu osobę i treść która przypomina o nadziei (a znam tylko jedną prawdziwą). Dla tych którzy zmagają się z przeszłością i brak im pewności co do przyszłości są słowa i dźwięki tej piosenki. Jak również jest to mój osobisty krzyk, kiedy wracam pamięcią do tej o której myślę. Prośba i wołanie. Tęsknota i wyczekiwanie nowego początku wbrew wszystkiemu moja nadzieja nie umiera. Ten utwór jest z szczególną dedykacją dla tej właśnie od której go dostałem.
środa, 09 kwietnia 2008 00:21 Zmieniony: sobota, 14 listopada 2009 08:09
Julia - wyrwana z beztroskiego dziecięcego stanu, już w wieku ośmiu lat stała się ofiarą tego świata i jego grzechu. Wpisana jako główna bohaterka w scenariusze od których ludzie odwracją wzrok, kiedy widzą ledwie nagłówki gazet. Wzrastała w narastającym gniewie i nieprzebaczeniu aż do nienawiści. Zaciskając zęby i zatwardzając serce, snuła gorzki plan odwetu. Stawała się coraz zimniejsza, coraz twardsza, aż do chwili kiedy wszystko pękło i zabrakło sił by żyć... Chciała już tylko swojego końca i dostała to czego chciała. W tym dniu, kiedy nic już nie było do stracenia.. przyszedł On.wtorek, 08 kwietnia 2008 02:17 Zmieniony: czwartek, 12 listopada 2009 05:09
Scott... wychowany w dobrym chrześcijańskim domu który Biblię miał serwowaną do śniadania obiadu i kolacji... Do pewnego momentu wszystko było dobrze, Scott się rozwijał robił karierę i w pewym momencie "zdryfował"... No więc dostał czego chciał.. Miejsce w które zabrnął jako uwielbiany przez tłumy „rock star” (voc. Creed) wcale nie przyniosło mu hmm.. radości życia? Przyniosło słabość i rozpad.. Historia jest dość długa, ważny jest finał. Jak sam mówi: „W końcu dotarłem do miejsca gdzie spojrzałem na Boga i powiedziałem, „Możesz mnie mieć, możesz mieć wszystko co posiadam, jeśli tylko przyjmiesz mnie z powrotem”. Zapraszam na historię syna marnotrawnego XXI wieku.
poniedziałek, 10 marca 2008 02:07 Zmieniony: czwartek, 05 listopada 2009 07:16
Oto jest opowieść o tej która skradła moje serce.Ona zapiera mi dech. Zamyka usta.
Nie widziałem, ani nie słyszałem nigdy o czymś co mogło by się jej równać. Wobec niej moja wyobraźnia jest tak płytka... marna.
Jej uroda przewyższa moje pojęcie.. Tak więc nigdy jej nie pojmę.
Niepoznana, a jednak, ona wciąż jest przy mnie. To niewypowiedziane, jej wierność, troska, delikatność. Przy niej i tylko w niej mogę odnaleźć ukojenie.


