Randal.pl

Moje - Zabawki

stomp out loud stomp out loud Coś czego szukać musiałem dlugo ..aż znalazłem! Co tu gadać napewno sie spodoba.

Masywny bas, przestrzeń oraz wspaniała gra dźwięków i odgłosów przenisie Cię w nieznany świat. STOMP to ludzie, którzy potrafią grać dosłownie na wszystkim. Wyobrażasz sobie muzykę tworzoną poprzez odbijanie piłek do koszykówki o różne przedmioty. Nie? W takim razie koniecznie musisz to zobaczyć, a przede wszystkim usłyszeć.

Wiara - Problemy

The Machine The Machine Dzień w którym na nią trafił był zupełnie powszedni. Była piękna, o obłych kształtach. Kusząc powabem miękich ruchów odrywała przed nim swój tajemniczy świat. Obrazy pełne intensywnych kolorów stanowiły doskonałą ucieczkę od szarej codzienności. Idealny związek bez zobowiązań. Zawsze była tak blisko. Świat dokoła niej, w którym odnajdywał ukojenie swoich ukrytych pragnień. To ona przypomniała mu o tym co znaczy być męczyzną. Pozwalała się zrelaksować... zapomieć o problemach..

Wiara - Kłamstwa

10 Przykazań 10 Przykazań Film ten ukazuje jak naprawdę wyglądało drugie przykazanie dekalogu, a jak jest obecnie przestrzegane to sami możecie oglądać w naszym K-rześcijańskim kraju.
No ja wiem że ten kolo (prowadzący) jest taki dziwny ;) ale rozsądnie gada :)

Wiara - Świadectwa

JulliaJullia
Julia - wyrwana z beztroskiego dziecięcego stanu, już w wieku ośmiu lat stała się ofiarą tego świata i jego grzechu. Wpisana jako główna bohaterka w scenariusze od których ludzie odwracją wzrok, kiedy widzą ledwie nagłówki gazet. Wzrastała w narastającym gniewie i nieprzebaczeniu aż do nienawiści. Zaciskając zęby i zatwardzając serce, snuła gorzki plan odwetu. Stawała się coraz zimniejsza, coraz twardsza, aż do chwili kiedy wszystko pękło i zabrakło sił by żyć... Chciała już tylko swojego końca i dostała to czego chciała. W tym dniu, kiedy nic już nie było do stracenia.. przyszedł On.

Moje - Intymne

W ramionach smutku W ramionach smutku Wzrok wbity w ziemię, lub niepewnie szukający punktu zaczepienia. Jak to smakuje i co powoduje.. Najprostsze poczucie. Wbrew "życiu w obfitości"? Moje obolałe kości. Samotność powodowana brakiem bliskości. Powracający jak bumerang mój wspaniałomyślny duch odrzucenia. Im mocniej go wyrzucić tym z większą siłą powraca. Uderza powodując coraz to większe zniszczenia.
Grzebiąc swoje urojenia i otwierając mocniej zranienia (..w celu uzdrowienia) . I chyba tak miało być, bo to przecież nie wilki ale własne owce najbardziej dają się we znaki.